Spodziectwo

Czym jest spodziectwo?

W skrócie jest to stan, w którym penis nie rozwija się normalnie. W rezultacie ujście cewki moczowej jest zlokalizowane pod żołędzią, na trzonie, a nawet w okolicach moszny. Ponadto czasem napletek nie jest do końca rozwinięty, lecz formuje on „kaptur” nad żołędzią, czasem przylegający do niej. Żołądź może być spłaszczona, rozdzielona od spodu, pochylona w dół na skutek przypadłości zwanej struną (zagięcie penisa ku dołowi). Możliwe jest także skręcenie trzonu penisa i rotację żołędzi wokół osi trzonu.

Skąd to się bierze?

Jest wiele teorii na ten temat, ale nie ma jednoznacznej odpowiedzi, skąd bierze się spodziectwo. Wiadomo, że w trakcie rozwoju dziecka w łonie matki niezwykle istotna jest produkcja testosteronu w jego tkankach na etapie jego wzrostu, około 6-8 tygodnia po poczęciu. Jeśli do tego nie dojdzie, albo tkanki z jakiegoś powodu nie przyswoją hormonu, wówczas jego rozwój fizjologiczny i płciowy może zostać zaburzony. W najłagodniejszym przypadku oznaczać to będzie postać spodziectwa, w której pod żołędzią lub tuż pod nią, na trzonie penisa, pojawi się rozcięcie. W najbardziej ekstremalnych przypadkach dziecko może urodzić się z narządami płciowymi, przypominającymi mieszankę męskich i żeńskich.

Co może spowodować spodziectwo?

Po pierwsze, chłopiec może być obciążony mutacją genetyczną, która uodparnia jego tkanki na działanie testosteronu (zespół niewrażliwości na androgeny). Jest wiele mutacji tego typu, powodujących różny stopień niewrażliwości, oczywiście im większy jest ten stopień tym większe odstępstwo od normy. Ponadto, chłopiec obciążony niewrażliwością na oddziaływanie androgenów nie tylko będzie miał różniącego się od normy penisa, a także może rozwijać się w sposób ograniczony w okresie dojrzewania, dlatego też konieczna jest terapia medyczna. Mutacje genetyczne przenosi chromosom X dziedziczony od matki, dlatego ojciec chorego chłopca prawdopodobnie nie będzie cierpiał na spodziectwo, choć bracia matki mogą być obciążeni tą przypadłością.
Najbardziej ekstremalna postać zespołu niewrażliwości na adrogeny to tzw. „zespół feminizujących jąder”, gdzie dziecko posiada chromosom męski, ale jego tkanki są kompletnie niewrażliwe na testosteron, więc rozwija się jako kobieta, przy czym brakuje jajników i macicy. To bardzo rzadka przypadłość, dotyka 1 na 65 tys. chłopców.

Po drugie, niektórzy naukowcy sugerują, że podawany kobiecie w ciąży estrogen może wpłynąć niekorzystnie na proces rozwoju cech męskich. Wydaje się to logiczne, ponieważ estrogen faktycznie hamuje działanie testosteronu na komórki męskiego ciała. Problemem jest to, że wiele związków chemicznych używanych obecnie imituje efekty naturalnych estrogenów na organizm – występują one w materiałach wykonanych z plastiku, wśród popularnych pestycydów czy w substancjach emitowanych przez spalarnie odpadów. Ponadto innym źródłem dostawania się substancji pochodnych estrogenom do środowiska jest wysoki poziom estrogenów w oczyszczalniach ścieków, powstały na skutek powszechnego stosowania pigułek antykoncepcyjnych.

Prawda jest taka, że jest to problem bardzo złożony. Jeśli dochodzą do niego jeszcze inne czynniki, jak np. aberracje chromosomalne (czasem podejrzewa się np. zespół Klinefeltera), wówczas diagnoza jest łatwiejsza. W prostszych przypadkach łagodnej postaci spodziectwa można nigdy nie dojść przyczyny, dla której dana osoba została nim obciążona.

Oczywiście w przypadku medycyny, jeśli zacznie się szukać czynników, które występują razem, zawsze można znaleźć współzależność między nimi. Nie oznacza to jednak, że występują na zasadzie przyczynowo – skutkowej. Aczkolwiek uważam, że pewne obserwacje wypada zamieścić. W marcu 2001 Journal of Urology opublikowało wyniki badań, z których wynika, że w przypadku starszego wieku matki istnieje większe ryzyko urodzenia chłopca z ciężką postacią spodziectwa. Ryzyko wciąż jest niewielkie, ale badania wykazały, że kobiety po 35 roku życia mają 20% większe ryzyko urodzenia chłopca z ekstremalną postacią spodziectwa. Naukowcy przebadali przypadki spodziectwa w odniesieniu do wieku matki pomiędzy mieszkankami Nowego Jorku i Kalifornii w latach 1983 – 1996 i odkryli, że na 1000 urodzeń przypadało 1,2-3,1 przypadków spodziectwa u dzieci matek poniżej 20 roku życia, ale już 1,8-3,7 przypadków u kobiet po 35 roku życia. Dr Harry Fisch, jeden z autorów badań, stwierdził: „Wiek matki może być najważniejszym czynnikiem obok profilu genetycznego ojca i matki.” Journal of Urology 2001, tom 165, str. 934-936

Ten problem jest niezwykle złożony, a ponadto – jak sądzę – mylne może być podejście doszukiwania się na siłę innych czynników współdziałających. Inną sugestią, ogłoszoną niedawno, jest negatywny wpływ wegetariańskiej diety matki, która ma zwiększać prawdopodobieństwo wystąpienia spodziectwa. W tabeli poniżej znajdują się linki do artykułów, które odnoszą się do artykułów na ten temat. Moim zdaniem teoria ta jest niepewna ze względu na brak ewidentnych dowodów na jej potwierdzenie. Możliwe jest, że gdzieś tkwi czynnik zwiększający ryzyko – np. kobiety mogą przechodzić na wegetarianizm z powodu pewnych problemów zdrowotnym i tam może tkwić czynnik zwiększający ryzyko spodziectwa, nie w wegetariańskiej diecie.

Innym faktem, który należy przybliżyć, jest lek o nazwie Propecia, który ma odwrócić proces łysienia u mężczyzn, a podany ciężarnym kobietom może wywołać u dziecka spodziectwo. U mężczyzn lek ten hamuje konwersję testosteronu w jedną z jego bardziej aktywnych pochodnych – DHT, która jest odpowiedzialna w przypadku płodu za ważniejsze aspekty męskiego rozwoju fizycznego. Jeśli chcesz się dowiedzieć więcej na temat tego leku, który jest nawiasem mówiąc dopuszczony do obrotu i sprzedaży, w tabeli poniżej znajdziesz link. Sednem sprawy jest to, że męski układ rozrodczy jest dość wrażliwy, dlatego też jego normalny rozwój może być łatwo zaburzony.

Jak rozwija się spodziectwo?

Podczas rozwoju płodu płci męskiej, dwie fałdy tkanki złączają się na długości penisa, formując w ten sposób cewkę moczową. Jeżeli proces łączenia zostanie zatrzymany zanim fałdy dosięgną końca penisa, cewka moczowa otworzy się w złym miejscu. Jeżeli zatrzyma się przed końcem członka, wówczas ujście cewki moczowej uformuje się pod żołędzią, jeśli zaś nieco wcześniej, to ujście cewki moczowej będzie znajdowało się na koronie żołędzi lub tuż przed nią (spodziectwo żołędziowe). Są to najłagodniejsze przypadki spodziectwa, ale mogą im towarzyszyć także czynniki, wymienione powyżej. Czasem skóra okalająca cewkę moczową jest cienka jak papier przez pewien odcinek wzdłuż trzonu penisa.
W niektórych przypadkach przewód moczowy może nie rozwinąć się dalej niż podstawa penisa, a w tym przypadku żołądź penisa może być wygięta w dół, ponieważ bruzda, w której rozwinęłaby się cewka jest krótsza niż sam penis.

Jak częste są przypadki spodziectwa?

Trudno powiedzieć. Widziałem statystyki podające, że zdarza się w przypadku 1 na 100 do 1 na 1000 urodzonych chłopców. Potwierdzono jednak, że częstotliwość występowania spodziectwa wzrasta wraz ze wzrastającym współczynnikiem niepłodności u mężczyzn oraz pogarszaniem się jakości spermy. Naukowcy sugerują, że liczba niektórych z tych anomalii dotyczących męskiej płodności podwoiła się w ciągu ostatnich 25 lat, a winą za to obarcza się estrogeny znajdujące się w środowisku. Najwyższy wskaźnik szacunkowy wynosi 1 na 100 urodzeń

Co można z tym zrobić?

Obecnie lekarze zalecają przeprowadzenie zabiegu korekcyjnego tak szybko, jak to tylko możliwe – najdalej w ciągu roku lub dwóch po urodzeniu. Operacje przeprowadza się w przypadkach, gdy spodziectwo zniekształca członek lub ujście cewki moczowej znajduje się w takim miejscu, że konieczne będzie siadanie podczas oddawania moczu (poważny problem szczególnie w szkole) lub też cewka moczowa znajduje się w miejscu, gdzie jest narażona na częste infekcje. W przypadku dobrego chirurga szanse na udaną operację są bardzo duże, chociaż w bardzo nielicznych przypadkach występują powikłania w postaci przetok i bliznowacenia, które wymagają kolejnego zabiegu. Jeżeli penis jest mały z powodu spodziectwa, co zdarza się dość często, operacja może jeszcze bardziej go skrócić.
W cięższych przypadkach anormalnego rozwoju seksualnego Intersex Society of North America zaleca, aby decyzja o przeprowadzeniu operacji została odłożona do czasu, gdy dana osoba jest wystarczająco dorosła, aby zdecydować, co chce zrobić dalej. Chociaż generalnie poparłbym ten pogląd, nie wierzę, że jakikolwiek rodzic czy tez odpowiedzialny pediatra wstrzymałby się z decyzją na temat realnej operacji, narażając tym samym dziecko na stres z powodu jego odmienności podczas dorastania. Trudniejsze pytanie dotyczy przypadków łagodnych spodziectwa i tego, czy należy przeprowadzać operacje ze względów kosmetycznych. Penis taki zazwyczaj jest w pełni sprawny, a właściciel jest w stanie oddawać mocz na stojąco i odczuwać przyjemność z seksu. Jednak z drugiej strony spotkałem wielu mężczyzn z łagodnym spodziectwem, którzy nie zostali poddani korygującej operacji, dla których kwestia wielkości penisa (tzn. małego rozmiaru), psychologiczne efekty przebierania się w szkole, oddawania moczu obok innych mężczyzn w toaletach publicznych i ogólne poczucie „odmienności”, sprawiły, że nie byli oni w stanie stworzyć satysfakcjonujących związków, niezależnie od tego czy identyfikowali się jako homoseksualiści czy też heteroseksualiści.
Być może kluczem jest tutaj znalezienie pediatry (dla małych chłopców) lub urologa (dla starszych chłopców), któremu ufasz. Upewnij się, ze ma on doświadczenie w takich przypadkach i nie wahaj się pytać. Lekarz, który szanuje swoich pacjentów zrozumie twoje problemy, jeżeli zaś nie szanuje swoich pacjentów, nie ufałbym mu.

Jakie są skutki spodziectwa?

Bardzo wiele zależy od czynników psychologicznych. Niektórzy mężczyźni nie napotykają żadnych trudności w pokonywaniu ich, inni mają z tym problemy. Najbardziej inspirujący mężczyzna, jakiego spotkałem, urodził się w latach 40-tych; nie miał penisa i miał tylko jedno jądro. Został zoperowany dopiero, gdy jego ojciec wrócił z wojny i odkrył problemy swojego pięcioletniego wówczas syna. Ówczesne techniki umożliwiły chłopcu w wieku dorosłym posiadanie penisa długości 2 cm w stanie spoczynku i około 3 cm w stanie wzwodu, z jednym niefunkcjonującym jądrem. Mężczyzna ten był także poddany terapii testosteronowej przez całe życie. Mógł stać oddając mocz, ale do operacji użyto tkanki owłosionej, dlatego też musiał co tydzień golić penisa. Mógł odczuwać orgazm, ale nie mógł penetrować partnerki i nie miał wytrysku. Mimo tych wszystkich ułomności wiódł szczęśliwe życie: zrobił karierę zawodową, ożenił się i adoptował dwójkę dzieci. Z drugiej strony, spotkałem mężczyzn praktycznie niezdolnych do normalnego funkcjonowania, pomimo znacznie mniejszych problemów. Jak widać wszystko zależy od indywidualnego przypadku.
Odpowiedź dla mnie jest następująca: jeżeli mężczyzna jest w stanie spełnić się seksualnie, jest w miarę szczęśliwy i zdolny do intymnego kontaktu z partnerką, nie musi cierpieć bez powodu. Ale łatwo jest mówić. W Internecie napotkałem fora z licznymi prośbami. Jedna z nich pochodziła od 14-letniego chłopca, który nie miał nikogo, komu mógłby się zwierzyć i czuł się samotny ze swoim problemem. Nie został poddany operacji, jego penis „wyglądał jak litera J” (zagięty na końcu w typową strunę). „Muszę siadać, gdy chcę się wysikać, ponieważ w innym wypadku mocz rozpryskuje się wszędzie, napletek nie chce zejść do końca, a ja jestem zdesperowany i wstydzę się porozmawiać o tym z kimkolwiek”. Inny post pochodził od mężczyzny, który w swoim dorosłym życiu przeszedł aż dziewięć nieudanych operacji, które miały uwolnić go od problemu. Chociaż miał znacznie mniejszego penisa w stanie wzwodu niż przed wszystkimi operacjami (z powodu tkanki bliznowatej), pisał: „Cieszę się, że spróbowałem, bo przynajmniej przez kilka miesięcy mogłem sikać na stojąco”. Trzeci mężczyzna napisał do mnie: „Moje spodziectwo to raczej stan niż problem. Nikt nigdy nie powiedział mi, co jest nie tak z moim penisem. Wiem tylko, że jest on zgięty, a ujście cewki moczowej znajduje się na styku żołędzi i trzonu, tam gdzie normalnie znajduje się wędzidełko. Na podstawie mojego penisa znajduje się tkanka bliznowata, a w miejscu, gdzie normalnie powinno znajdować się ujście cewki moczowej mam do niczego niepotrzebne ‘oko’. Z tego, co widzę sam i co pamiętam z wizyty u lekarza w wieku 8 lat, moja cewka moczowa nie uformowała się prawidłowo przed narodzeniem i mogła być chirurgicznie operowana. Na szczęście mocz uchodzi na przód, a nie w dół. Żołądź utworzyła coś w rodzaju kapturka. Nie mam wędzidełka, a na spodniej stronie penisa nie ma napletka, podczas gdy miejsce u podstawy żołędzia ma nadal pozostałości napletka na górnej powierzchni. Urodziłem się w 1956 roku w Sydney, w Australii i mam obecnie 44 lata. Mogę oddawać mocz i mam wytrysk, nie wydaje mi się także, żeby spodziectwo wpływała na moja erekcję”.

Proszę o twoją historię

Czy chciałbyś, abym umieścił na stronie twoją historię na temat spodziectwa? Mógłbyś opowiedzieć o niej jako chłopiec, mężczyzna, ojciec, partner, gej, heteroseksualista – czy kimkolwiek jesteś, aby podzielić się nią z innymi lub też aby udzielić innym informacji i podzielić się doświadczeniem. Nie ważne, czy twoje spodziectwo ma formę łagodną czy ciężką, twoja historia na pewno komuś pomoże. Jeśli masz zdjęcie lub zdjęcia, którymi chciałbyś się podzielić – jeszcze lepiej, ponieważ mężczyźni bardzo rzadko widują inne przypadki spodziectwa, nawet jeśli są gejami.

Na dole strony znajduje się szereg opinii i historii mężczyzn żyjących ze spodziectwem. Większość napisali mężczyźni czujący różnicę w stosunku do reszty i odizolowani psychicznie z powodu tego uczucia.

Wierzchniactwo

Ostrzejszą formą spodziectwa jest tzw. wierzchniactwo, w którym pęcherz i penis nie uformowały się właściwie, przez co ujście cewki moczowej może znajdować się na górnej powierzchni penisa, gdziekolwiek pomiędzy czubkiem żołędzi a strefą pomiędzy jądrami i odbytem

Czy artykuł jest przydatny?
Wystaw swoją ocenę:
(64 głosów, średnia: 4,73 z 5)

Zobacz podobne tematy:

  1. Rzeżączka (tryper, wiewiór)
  2. Modyfikacje penisa
  3. Częściowa niewrażliwość na adrogeny i niepełna maskulinizacja
  4. Różnica prącia
  5. Testosteron

10 odpowiedzi do “Spodziectwo”

  1. Jola Bogucka Says:

    Moj chlopak cierpi na spodziectwo i wnetrostwo.
    Mnie to nie przeszkadza ale on ma poważne załamania psychiczne z tego powodu.Czasem wszystko jest dobrze i nagle zaczyna się nad sobą „użalać”, czuje się inny z tego powodu. Tak często powtarza ze jest inny. Nie wiem jak mam mu wytłumaczyć ze tak nie jest. Bo on wie oczywiście lepiej. Nie wiem co mu powiedzieć. Chciałabym żeby się tak tym nie przejmował. Ma 18lat.

  2. Ania Says:

    Mój 2-letni synek cierpi na spodziectwo. Lekarz zalecił operacje ok 2 roku życia. Wybieramy się na operacje w tym miesiącu. Czytając powyższy artykuł uświadomiłam sobie jak dużo powikłań może spotkać mojego synka w przyszłości chociaż żaden lekarz o tym nie wspomniał.

  3. joanna Says:

    Mój synek idzie za 4 dni na operację spodziectwa. Ma niewielkie spodziectwo ale lekarz poradził, żeby zoperować, żeby w przyszłości nie miał kompleksów. Konradek ma prawie 3 latka. Bardzo się boję o Niego. Trzymajcie kciuki. Napiszę po operacji…
    Pozdrawiam

  4. anna Says:

    moj syn 24 stycznia idzie na druga juz operacje spodziectwa ( przedlurzenie cewki moczowej z plastyka napletka) Jest to przykra ale do zniesienia sytuacja. Kazda matke boli cierpienie jej dziecka ale robimy to dla ich dobra. pozdrawiam mamy ktore jeszcze sie boja badzcie silne dla tych maluchow

  5. Marcia Says:

    Mój synek ma też mieć taki zabieg…opiszce dokładnie na czym to polega…czy odbywa sie pod narkozą?/
    Bardzo sie boje ze coś pójdzie nie tak i ze pózniej bedzie miał powikłania..teraz rozumiem ta matki …czytałam kiedyś o tym..a jednak nas tez to spotkało…
    Marta 25Pozdrawiam

  6. Piotr Says:

    Witam, cierpiałem na spodziectwo, miałem 4 operacje, były wykonane gdy miałem 9-10 lat, a ostatnia gdy miałem 15l. Teraz mam 23l, czuję się dobrze. Za minus uważam to, iż sikam na siedząco, i dosyć długo poprzez cienki strumień. Pozdrawiam i współczuję wszystkim którzy przez to przeszli lub mają przejść.

  7. spodziak Says:

    Witam, mam spodziectwo żołędziowe, jestem 42letnim facetem. W wieku 6lat miałem operacje, ale wady nie naprawiono tylko obrzezano penisa..ze szpitala pamiętam tylko cewnik i bolesne zmiany opatrunków. Rodzice omijali temat jak mogli, rodzinie opowiadali, że byłem w szpitalu na wyrostek. Wiek dojrzewania to kompleksy i wstyd, unikanie dziewczyn, sikanie na siedząco. Poza tym funkcjonuje dobrze mimo zagięcia, ma ok. 17 cm. we wzwodzie. Pozdrawiam.

  8. ejka Says:

    jestem świeżo upieczoną mamą urodziłam 2 tygodnie temu syna z spodziectwem. w szpitalu gdy był badany przez pediatrę usłyszałam to słowo ” spodziectwo” zabrzmiało to dla mnie jak wyrok, ale lekarz widząc moje zaniepokojone oczy uspokoił mnie, że mam się nie martwić mała korekta w wieku przed przedszkolnym i wszystko OK będzie. dziś znalazłam trochę czasu i szukam w necie co to takiego i muszę się przyznać, że jestem przerażona. artykuł który przeczytałam wyżej i wpisy internautów raczej zdejmą mi sen z powiek. mam tyle obaw, strachu i stoi przede mną wszystko co najgorsze. trzymam kciuki za wszystkich którzy tego potrzebują pozdrawiam serdecznie i czekam za wpisami mam które sa bezpośrednio po takiej korekcie

  9. kasiek Says:

    mój synek ma 6 lat, w trzecim tygodniu po urodzeniu okazało się,że ma przepuklinę pachwinową,wnętrostwo i spodziectwo I stopnia, obecnie jesteśmy po 3 zabiegach i przygotowujemy się do czwartego, nie jest to łatwe,ale damy radę,synuś jest super dzielny i myślę,że gdy pójdzie do szkoły zapomnimy o tym trudnym etapie naszego życia,

  10. karolina Says:

    witam…..moj synek ma spodziectwo……a raczej jest juz po operacji ….do tej pory nie wiedzialam co jest mojemu synkowi bo mieszkam w anglii a tu jest tego jakas inna nazwa…dopiero teraz przypadkiem odkrylam nazwe polska…..to jest jakas masakra….moj synek mial operacje jakies 3 miesiace temu…. cewke moczowa mial pod zoledzia teraz ma na czubku tak jak powinno byc ale niepokoi mnie jedna sprawa…….lekarz powiedzial ze napletek bedzie mial normalny a tymczasem ma po bokach zoledzia z lewej i prawej strony taka zgrubiona faldke skory ktora wogole nie wyglada jakby miala zajsc na zoladz…lekarz pytal mnie tylko czy moga mu naciagnac skorke a tymczasem to wyglada troche tak jakby byl obrzezany…..jesli lekarz go obrzezal to nie wiem co mu zrobie bo nie wyrazilam na to zgody……wracajac do operacji to byla pod narkoza i trwala ponad 4 godziny.nie wiem co bedzie z moim synkiem czy bedzie mial jakies problemy…..lekarz mi mowi ze nie ale z artykolu dowiedzialam sie o wiele wiecej niz od lekarza boje sie…..pozdrawiam mamy ktore maja podobne problemy…..

Dodaj odpowiedź