Andropauza i kryzys wieku średniego

Czasem w okolicach wieku średniego mężczyźni zaczynają doświadczać problemów z penisem jako jednego z symptomów spadającej z wiekiem formy seksualnej. Mogą nie być na przykład zdolni do osiągnięcia erekcji tak często, jak kilka lat wcześniej, mogą również cierpieć na brak erekcji nocnych i porannych. Mogą skarżyć się na spadek libido albo na niemożliwość podtrzymania erekcji w trakcie seksu. Ich penis może wydawać się mniejszy. Mogą również stawać się zgryźliwi, nerwowi czy zdemotywowani, mogą cierpieć na bóle fizyczne. Wszystkie te rzeczy, jak również wiele innych, mogą być częścią męskiej andropauzy, czy też kryzysu wieku średniego.

Andropauza i problemy seksualne wieku średniego u mężczyzn

Typowy jest obraz mężczyzny w średnim wieku, który stopniowo trafi energię, siłę, entuzjazm do życia i miłości. Ogarnia go umysłowe i fizyczne zmęczenie, często bez powodu. Zmienia się z pozytywnej, pełnej energii i chęci do życia osoby – duszy towarzystwa, w pesymistę z wiecznym bólem głowy, z pobliżu którego nikt nie chce przebywać. W życiu zawodowym widoczny jest wyraźny spadek formy, w życiu rodzinnym i towarzyskim relacje stają się napięte i słabną więzi. Życie seksualne to kompletna porażka – do braku libido dochodzą trudności z osiągnięciem i utrzymaniem erekcji, co powoduje problemy emocjonalne i w efekcie całkowitą impotencję. Funkcje seksualne, wraz z funkcjami zawodowymi przypominają spiralę w dół. (z książki dr Malcolma Carruthersa, „Maksymalizacja męskości”, str. 9)

Opinia mężczyzny na temat andropauzy

„Zmiany przyszły stopniowo, około moich 40-tych urodzin. Nie wiedziałem, co się dzieje. Nagle bez powodu stałem się zmienny i zachowywałem się w sposób zupełnie do mnie nie podobny. Kiedyś na przykład wyszedłem z pracy po tym, jak otrzymałem dodatkowe obowiązki i pojechałem do domu czując się całkowicie usprawiedliwiony. Oczywiście reakcja na to nie była zbyt dobra, co zmusiło mnie do przemyślenia swojego zachowania. Podliczając wszystkie zmiany, jakie we mnie zachodziły, zdałem sobie sprawę, że drastycznie spadło mi libido. Możecie pomyśleć, że to dziwne, jak to – nie zauważyłem tego wcześniej? Nie jestem żonaty, a mój ostatni związek zakończył się 9 miesięcy wcześniej. Z faceta gotowego do seksu zawsze, gdy była możliwość, a nawet, gdy jej nie było, z twardymi erekcjami każdego ranka i silną potrzebą masturbacji 2-3 razy w tygodniu, stałem się kompletnie aseksualny i kompletnie zarzuciłem masturbację. Poranne erekcje były słabe, co tym bardziej mnie martwiło, bo nie należę do hojnie wyposażonych przez naturę. Do tego wszystkiego dochodziło zmęczenie i depresja – wstawałem z łóżka w kiepskim stanie i czułem się tak przez cały dzień. W pewnym momencie ledwie byłem w stanie zmuszać się, by pojechać do pracy.

Przyjaciele wytykali moje porażki unikając mnie. Ale ja nawet nie chciałem się z nimi widywać, wszystko kosztowało mnie zbyt wiele wysiłku. W pewnym momencie zorientowałem się, że przytyłem – jadłem i piłem zbyt dużo, podskoczył mi poziom cholesterolu. Próbowałem sobie tłumaczyć to wszystko stresem w pracy, brakiem osiągnięć w życiu osobistym.

Pomyślałem sobie, że to na pewno ten osławiony kryzys wieku średniego, który wywołało jak sądziłem przeświadczenie, że oto osiągnąłem połowę mojego życia i poczucie, że wykonałem już wiele znaczących zadań w życiu mężczyzny. Na pewno wpływ miał też fakt, że nie mogłem założyć rodziny, chociaż byłem przeświadczony, że byłbym wspaniałym ojcem, a poza tym pragnąłem zostawić coś po sobie na tym świecie. Zastanawiałem się, czy kryzys wieku średniego wytłumaczy moje bóle (zwłaszcza ból dolnej części pleców) i ciągłe zmęczenie, albo rumieńce na twarzy, które pojawiały się zwłaszcza w nocy, napady zimna i gorąca, przez które się tak pociłem? Czy wytłumaczy też moją impotencję, która po roku była już niemalże całkowita? Albo fakt, że mój penis wydawał się ciągle skurczony i malutki? Pogrążałem się w depresji. Nie wiem w końcu, co sprawiło, że zacząłem dostrzegać w tym wszystkim sens, ale sądzę, że był to seksualny aspekt całej sytuacji. Zapisałem się do przychodni, aby zrobić rutynowe badania, pod których dowiedziałem się, że mój testosteron spadł poniżej normy.”

Czym jest kryzys wieku średniego?

To oczywiste, że przejściu z jednego etapu w życiu do kolejnego muszą towarzyszyć pewne zmiany psychologiczne i rewizja własnej tożsamości. Dla kobiet na pewno przejście z okresu płodności i macierzyństwa do etapu, w którym już nie mogą mieć dzieci jest głębokim doświadczeniem. Przed menopauzą płodność stanowi główny element poczucia kobiecości i tożsamości kobiety; jej miesiączka, możliwość dawania życia i rodzenia dzieci. Później musi na nowo ustanowić swoją tożsamość, aby zaakceptować fakt, że nie jest już płodna. Czy u mężczyzn zachodzi podobny proces? Tak! Dr Malcolm Carruthers, dr Eugene Shippen i Jed Diamond badali ten process. Poniżej znajdują się odniesienia do ich prac, które dostarczą ci więcej informacji na ten temat.

Czy w przypadku mężczyzn w nowoczesnym społeczeństwie mamy podobny proces? Dr Malcolm Carruthers, który pracował z tysiącami mężczyzn w swojej klinice w Londynie, twierdzi, że męski kryzys wieku średniego ma pochodzenie emocjonalne, ale jeśli pacjent przechodzi go zbyt ciężko lub zbyt długo, wówczas może mieć konsekwencje fizjologiczne, zwłaszcza, gdy dochodzi do tego nadużywanie leków czy narkotyków lub alkoholu, aby ukoić cierpienie. Twierdzi on, że grupa najbardziej podatna na kryzys to mężczyźni około 40 roku życia, ogólnie między 35 a 45 rokiem życia. Ma to miejsce przed andropauzą, która zwykle dotyczy mężczyzn około 50 roku życia, szerzej między 45 a 55 rokiem życia. Dr Carruthers sugeruje, że w wielu przypadkach kryzys wieku średniego przechodzi niezauważony w postaci efektów jak zmiana pracy, zmiana domu lub partnera. Tylko czasem pojawia się potężny kryzys, który mężczyzna odczuwa jako niezadowolenie lub wypalenie w pracy, niezadowolenie ze związku czy małżeństwa, które stawia go przed perspektywą rozwodu i w ten sposób powoduje kolejne traumy, ruinę finansową, a następnie rozpoczęcie wszystkiego od nowa. Carruthers wymienia szereg czynników, które predysponują mężczyzn do tego, by ciężko przechodzić kryzys wieku średniego, a które towarzyszą im od dzieciństwa: wrażliwy charakter, nieobecni lub niekochający rodzice, utrata jednego z rodziców (zwłaszcza ojca), utrata lub rozdzielenie z ukochaną osobą lub autorytetem, częste porażki – lub wręcz przeciwnie – częste sukcesy w pracy.

Czasem pewnych rzeczy brakuje w życiu: przyjaciele się odsuwają, dzieci dorastają, opuszczają dom i nie odwiedzają go zbyt często, rodzice umierają ze starości, a twoje ciało nie dorównuje już pod względem kondycji ciałom młodych mężczyzn. Nie dziwi zachowanie eskapistyczne: zmiana pracy, domu czy partnera, stylu życia, kupienie motocykla zanim będzie za późno.

Jak poradzić sobie z kryzysem wieku średniego?

Są na to pewne sposoby. Niektórzy mężczyźni w ogóle nie doświadczają kryzysu wieku średniego, po prostu żyją swoim życiem tak jak wcześniej, przechodząc płynnie do drugiego etapu. Inni przechodzą ten okres burzliwie, ale po chwilowych zawirowaniach odnajdują kurs i przechodzą do nowego stadium swojego życia. Mogą nastąpić pewne zmiany, nowy kierunek lub też pogodzenie się z życiem. Często nowe ścieżki są nastawione bardziej na doznania intelektualne czy duchowe, a mniej na korzystanie z życia, które cechuje młodość. Niektórzy jednak poddają się katastroficznym skutkom zażywania narkotyków, nadużywania alkoholu czy uzależnienia od seksu, albo też spędzają resztę życia pogrążeni w depresji. Książka dr Carruthersa zawiera niezwykle ważne informacje na temat tego, jak sobie radzić z najcięższymi postaciami kryzysu wieku średniego: „Kryzys wieku średniego, nawet jeśli pociąga za sobą depresję, rozpacz, niepokój czy strach, jest okresem niezwykłych wyzwań, które niosą symbole przemiany. Wraz z upływem wieku zaczyna brakować nam pełni. Tęsknimy za tymi elementami siebie, które zaginęły w mroku, za tymi, które nie mogły się rozwinąć, których nigdy nie wypowiedzieliśmy oraz tymi, których nie mogliśmy uciszyć. Tęsknimy za tym w nas, co nigdy nie odnalazło towarzystwa, a także za tym, co nie mogło odnaleźć samotności. W skrócie, tęsknimy za możliwością życia, którego nie przeżyliśmy.”

Ta witryna skupia się na zagadnieniach związanych z penisem i jego związkami z męskością. Kryzys wieku średniego może przynieść szok, gdy zauważymy, że penis nie działa tak, jak do tej pory działał i jak przypuszczaliśmy, że będzie działał zawsze. Możemy odebrać to jako zamach na naszą męskość, a jeśli dojdą do tego problemy emocjonalne, depresja i poczucie klęski, wówczas faktycznie może się to skończyć impotencją.

Czym jest andropauza?

Jest to efekt niedostatecznego zaopatrzenia męskiego ciała w hormony, który może pojawić się na skutek różnych czynników w okresie starzenia się. Symptomy tego procesu mogą być głębokie i bardzo różnorodne. Cytując znów za dr Carruthersem:

„Początek może nastąpić w każdym momencie od 30 roku życia, choć zwykle przypada między 50 a 60 rokiem życia mężczyzny. Często pomija się fakt, że rozwija się stopniowo, w przeciwieństwie do menopauzy u kobiet. Jest to kryzys siły i energii męskiej, którego najbardziej oczywistym objawem jest utrata zainteresowania seksem i siłą erekcji. Ta zmiana często jest pomijana lub ignorowana, bądź to dlatego, że mężczyzna żyje pod ogromną presją ze strony innych sfer życia, więc przypuszcza, że to normalny efekt starzenia się, bądź ze względu na utratę zainteresowania seksem również ze strony partnerki. Utracie libido często towarzyszy utrata chęci do pracy, poczucie zmęczenia, apatii, wyczerpania czy depresji, a także poczucie beznadziejności i braku pomocy. Często mężczyźni zmieniają pracę lub partnerkę – cokolwiek, by ukoić złe samopoczucie i niepokój – zwykle z minimalnym skutkiem pozytywnym. Fizycznie często odczuwają sztywnienie mięśni, ból mięśni i stawów, symptomy podagry i nagły spadek formy. Mogą również pojawić się oznaki starzenia się serca i układu krążenia. („Maksymalizacja męskości”, str. 39-40)

Andropauza wyjaśnia spadek energii i siły męskiej, których doświadczają miliony mężczyzn w średnim wieku. Wyjaśnia również złe samopoczucie, depresję i brak poczucia szczęścia, utratę funkcji seksualnych, porażki życiowe, podupadające zdrowie i niepowodzenia w związkach, a przede wszystkim jest powodem impotencji i problemów z seksem. Nie należy jednak postrzegać andropauzy wyłącznie jako problemu z seksem. Odnośnie testosteronu – jest to hormon, który przenika całe męskie ciało, każdy nerw, każde włókno mięśniowe, każdą komórkę mózgu. Jest odpowiedzialny za rozwój męskiego ciała od fazy embrionalnej, który bez niego rozwinąłby się w płód płci żeńskiej. Jeśli receptory płodu nie działają lub też są niewrażliwe na działanie hormonu, wówczas rozwój męskiego ciała będzie niekompletny lub zaburzony albo też rozwinie się płód o cechach obupłciowych. Jeśli hormon nie ujawni się w okresie dojrzewania, wówczas męskie ciało nie rozwinie drugorzędnych cech płciowych, takich jak większy penis, owłosienie twarzy i ciała, niski głos i popęd seksualny. Jeśli hormon nie będzie płynął przez męskie ciało, wówczas muskulatura nie wykształci się, tak jak powinna. Tylko obecność testosteronu we krwi pozwoli chłopcu odkryć swoją męskość dzięki spontanicznym erekcjom w nocy lub w dzień i tej klasycznej męskiej dominacji myśli związanych z seksem nad innymi. Ponadto, jeśli testosteron nie oddziałuje na męski mózg tak jak powinien, skutkiem będzie brak woli i ambicji podejmowania pewnego ryzyka w życiu. Jak sądzicie, co stanie się, jeśli poziom testosteronu nagle zacznie spadać w pewnym okresie życia mężczyzny? Czy te rejony ciała, których metabolizm zależny jest od poziomu tego hormonu pozostaną w pełni funkcjonalne? Nie wydaje się, prawda?

Bez wątpienia męska seksualność zmienia się wraz z wiekiem. Pomyśl o potrzebach seksualnych 18-latka. Zanim osiągnie on wiek 40-latka te potrzeby znikną, a spontaniczne erekcje staną się odległym wspomnieniem. Może on nadal być w stanie się podniecić w sytuacjach erotycznych, ale jego erekcje nie będą już tak twarde, a wytryski będą słabsze oraz obniży się ich częstotliwość.

Symptomy andropauzy

Następujące symptomy mogą towarzyszyć obniżaniu się poziomu testosteronu:

- senność i/lub zmęczenie – znaczący spadek energii;
- brak siły męskiej, często utrata pewności siebie, poczucie słabości. Innymi oznakami mogą być: utrata zainteresowania doprowadzaniem projektów do końca, brak nowych pomysłów i obniżenie się pragnienia rywalizacji z innymi mężczyznami.
- depresja – jest to „konwencjonalny” problem emocjonalny w odpowiedzi na wydarzenia życiowe, podczas gdy tak naprawdę może być ona rezultatem zmian w biochemii mózgu wskutek obniżenia się poziomu testosteronu.
- nerwowość, niepokój, poirytowanie – zmiany nastrojów nie są wcale zabawne dla samego mężczyzny, jego podwładnych, kolegów czy rodziny, zwłaszcza jeśli jest to nietypowe dla jego wcześniejszego charakteru.
- obniżenie libido – przykry symptom dla mężczyzn i ich partnerek. Mężczyźni informują o braku nacechowanych seksem myśli, uczuć i zachowań, braku fantazji erotycznych czy pobudliwości seksualnej. Jeden mężczyzna powiedział, że nawet jeśli wciąż patrzy na kobiety z uznaniem, to tak jakby zapomniał, dlaczego na nie patrzy – mógł docenić ich piękno w jakiś odległy, niemal aseksualny sposób, nie było w tym śladu żądzy czy podtekstu seksualnego.
- obniżenie potencji i/lub rozmiaru penisa – obniżenie potencji oznacza zmniejszenie możliwości osiągnięcia i utrzymania erekcji. Pewność erekcji jest tak podstawowa i fundamentalna dla naszego poczucia męskości, że traktujemy ją w sposób niezachwiany. Co wtedy oznacza brak porannych erekcji? Lub nocnych? To klasyczny tekst na naturę impotencji – jeśli nocne erekcje pojawiają się normalnie, wówczas impotencja ma podłoże psychologiczne. Ale jeśli mężczyzna w ogóle nie ma erekcji, wówczas przestaje być mężczyzną. Jeszcze gorzej będzie miał ten, który doświadczy zmniejszenia się rozmiaru swojego penisa, zwłaszcza w stanie erekcji. To będzie ogromny cios dla jego poczucia własnej tożsamości.
- osłabienie siły i objętości wytrysku, które obniżają przyjemność seksualną mężczyzny i jego poczucie męskości. Przyczyna leży w osłabieniu mięśni związanych z mechanizmem ejakulacji, które posiadają znaczną ilość receptorów testosteronu.
- uderzenia gorąca, czerwienienie się, pocenie się – zaczerwienienie twarzy i karku może być dużym problemem, ponieważ dotyczy najbardziej widocznych partii ciała. Nocne pocenie może być również bardzo intensywne.
- bóle różnego rodzaju – bardzo poważny problem, dotyczący zwłaszcza dolnej części pleców i stawów.
- osłabienie kości – na skutek niedoboru testosteronu może rozwinąć się osteoporoza, której konsekwencje mogą być bardzo poważne w przypadku starszych mężczyzn.
- zaburzenia funkcjonowania skóry, osłabienie włosów – sucha, pomarszczona skóra mężczyzny w okresie andropauzy może być efektem niedoboru serum w gruczołach łojowych, które normalnie stymulowałby do produkcji łoju i utrzymania zdrowej skóry testosteron we krwi.
- problemy z krążeniem – testosteron wydaje się sprzyjać dobremu krążeniu krwi, są również dowody na to, że pomaga chronić serce i zmniejszyć ryzyko chorób serca u mężczyzn.

Kilka faktów na temat poziomu testosteronu i wieku

Pod koniec wieku nastoletniego chłopcy mają zwykle najwyższy poziom testosteronu we krwi niż kiedykolwiek w swoim życiu – 800-1200 nanogramów na decylitr krwi (ng/dl). To dlatego ich myśli bez przerwy zaprząta seks, a penis jest tak aktywny. Ten poziom jest utrzymywany przez około dziesięć do dwudziestu lat, po których zmniejsza się o około 1% rocznie poziomu absolutnego i 1,2% rocznie poziomu wolnego (terminy wyjaśnione poniżej). Poziom ten jest oczywiście zindywidualizowany, dlatego też trudno jest wyciągnąć średnią. Dr Eugene Shippen w swojej książce „Syndrom testosteronu” wskazuje, że spadek poziomu testosteronu we krwi następuje w bardzo różny sposób i zależy od wielu czynników. Niektórzy mężczyźni wkraczają w okres andropauzy jeszcze przed 40-tką, a ich poziomy testosteronu to zaledwie 200-300 ng/dl, podczas gdy inni w wieku lat 70-ciu mają poziom 800 ng/dl. Być może dlatego niedobór testosteronu nie został powszechnie przyjęty jako obowiązujący w medycynie – zgodnie z logiką bowiem, jeśli mężczyzna z objawami andropauzy ma wysoki poziom testosteronu, wówczas nie może być związku pomiędzy andropauzą a poziomem testosteronu w organizmie. Nie jest to jednak takie proste.

(Jednostki używane do oznaczania poziomów testosteronu w Europie są inne niż w Stanach Zjednoczonych i nie mogą być bezpośrednio porównywane. Europejską jednostką miary jest nanomol na litr – nmol/l. Aby przeliczyć amerykańską wartość pomiaru na europejską, należy podzielić ją przez 28,57.)

Znaczenie wolnego poziomu testosteronu

Całkowity poziom testosteronu w męskiej krwi nie reprezentuje potencjału hormonu do oddziaływania w jego ciele. Większość testosteronu we krwi jest związana z proteinami, zwykle zaledwie ok. 2% może być asymilowane przez komórki w ciele. Najważniejszą proteiną wiążącą testosteron jest białko wiążące hormony płciowe (SHBG), którego poziom wzrasta z wiekiem. Im więcej jest we krwi SHBG, tym mniej testosteronu może oddziaływać na komórki mężczyzny. Dr Malcolm Carruthers podkreślił wagę Indeksu Wolnych Androgenów (FAI), czyli poziomu testosteronu we krwi podzielonego przez SHBG i pomnożonego przez 100. Jeśli FAI wynosi poniżej 50%, wówczas często pojawiają się symptomy andropauzy. Oczywiście spadek poziomu absolutnego testosteronu lub wzrost poziomu SHBG będzie miał ten sam efekt – mężczyzna zostanie pozbawiony hormonu, którzy uczynił go mężczyzną i utrzymuje go mężczyzną.

Przyczyny niskiego poziomu testosteronu lub niskiego FAI

Pierwszym i najprostszym wyjaśnieniem jest niska produkcja testosteronu w organizmie

Istnieją dwa rodzaje niedoboru testosteronu, które medycyna określa mianem pierwotnego i wtórnego hipogonadyzmu. W obu przypadkach mężczyźni produkują mniejsze ilości testosteronu niż normalnie; podział na kategorie pierwotną i wtórną odnosi się do zaburzeń pracy jąder, które przestają produkować hormony i gamety (plemniki).

Nie ma jasnego wytłumaczenia, dlaczego produkcja testosteronu spada z upływem lat, choć może mieć to związek z całkowitą kontrolą przysadki nad jądrami. Przysadka wydziela dwa hormony, LH oraz FSH, które oddziałują na jądra i stymulują je do produkcji plemników i testosteronu.

W niektórych przypadkach wydaje się, że wrażliwość jąder na informacje chemiczne przekazywane przez mózg obniża się wraz z wiekiem, a cały mechanizm systemu produkcji hormonalnej staje się mniej wydajny. W innych przypadkach jądra funkcjonowałyby normalnie, gdyby otrzymywały wystarczającą stymulację do pracy, ale zawodzą sygnały chemiczne z mózgu. Więcej szczegółowych informacji na temat męskiego układu hormonalnego można uzyskać w książce „Testosteron”, która wymieniona jest na dole strony. Jest to jednak książka bardzo naukowa i wymaga odpowiedniego przygotowania, by móc ją przeczytać (jak również zainteresowania tematem).

Po drugie, istnieje bardziej skomplikowana forma tej przypadłości, przy której mężczyzna może mieć niektóre lub wszystkie symptomy wymienione powyżej, a mimo to w testach na poziom hormonu może mieć normalne wyniki. Stąd też bierze się pewien poziom sceptycyzmu odnośnie wpływu testosteronu, w tym twierdzenia, że testosteron ma niską skuteczność w leczeniu zaburzeń erekcji czy impotencji.

Jeśli tak jest, wówczas lekarze popełniają poważny błąd, nie rozumiejąc problemu. Wystarczy krótka wizyta na określonym forum w Internecie, aby przekonać się, że często pacjenci są w pełni świadomi problemów, jakie przeżywają i wyłapują pewne szczegóły, które umykają ich lekarzom. To kolejny dobry powód, aby odwiedzić specjalistę androloga (męskiego lekarza) czy endokrynologa (specjalistę od hormonów) raczej niż urologa (odpowiednik ginekologa), co często ma miejsce.

Ta bardziej skomplikowana postać andropauzy jest związana ze zmianami w męskiej gospodarce hormonalnej, spowodowanymi przez wzrost poziomu estrogenu w męskim ciele. Estrogen, czy konkretniej – estradiol, jest istotnym elementem męskiej fizjologii, powstając z testosteronu w komórkach każdego męskiego ciała. Może on jednak magazynować się w komórkowych receptorach testosteronu i zaburzać jego funkcjonowanie. Jest bardzo cienka linia pomiędzy równowagą a jej brakiem w poziomie estradiolu w męskim organizmie. Jeśli będzie on zbyt wysoki, wówczas bez względu na poziom testosteronu mężczyzna doświadczy negatywnych efektów tego stanu. Dr Eugene Shippen dyskutuje na temat tego problemu w książce „Syndrom testosteronu” i podkreśla, że mężczyzna z wysokim poziomem estradiolu będzie produkował również więcej SHGB, które jeszcze bardziej zredukują jego wolny testosteron. Pewne metody terapii zastępczej mogą polepszyć przemianę testosteronu w estradiol na tyle efektywnie, że przywrócą równowagę hormonalną w organizmie pacjenta.

W książce „Testosteron” (str. 58, wydanie drugie) można również znaleźć informację, że często problem leży w fizjologicznej niewrażliwości mężczyzny na testosteron (nie jest to rzadki stan, zobacz informacje na temat niewrażliwości na androgeny na stronie poświęconej spodziectwu), w związku z tym jest on bardziej skłonny przetwarzać testosteron w estradiol. W skrócie można stwierdzić, że wobec powyższych czynników leczenie andropauzy wymaga porady eksperta, który będzie wiedział co robić i będzie w stanie przeprowadzić gruntowne badania. Dobór leczenia również będzie miał wpływ na jego skuteczność.

Terapia zastępcza testosteronem

Na tej stronie – mechanizm działania testosteronu, jak twój penis wchodzi w stan erekcji, dlaczego możesz utracić erekcję i jak przywrócić penisa do pełnej formy seksualnej.

Wielu mężczyznom z objawami andropauzy, zwłaszcza z impotencją, można pomóc terapią testosteronem. Niestety wielu lekarzy uważa, że testosteron nie przywraca funkcji seksualnych, ponieważ nie rozumieją roli SHBG i estradiolu w męskiej fizjologii. Jeśli chcesz spróbować takiej terapii, możesz mieć problem z przekonaniem do niej swojego lekarza. Znam wielu mężczyzn, którzy czuli się okropnie, zmęczeni i przybici, a ich libido zniknęło. Udało im się przekonać lekarzy, by wykonali im testy na poziom testosteronu, a ich obawy bagatelizowano, gdy testy wykazały niski poziom, ale „w granicach normy”. Pomijając straszne uczucia, jakie towarzyszą mężczyznom w takiej sytuacji, szokuje mnie arogancja wielu lekarzy, którzy nie słuchają, co pacjenci do nich mówią. Jeśli lekarz widzi pacjenta, który narzeka, że cała podstawa jego istnienia i poczucie męskości zmieniły się nagle, a przed sobą ma wyniki tego pacjenta, które wykazują poziom testosteronu „w normie”, często ignoruje pacjenta i opiera się na dowodach w postaci wyników badań. Często postępują tak lekarze, którzy nie mają przeszkolenia w problemach męskich i są na nie niewrażliwi. Kluczem jest znalezienie lekarza, który będzie wiedział, co robi. Możesz zacząć od przeczytania jednej z książek poleconych poniżej, a następnie przeszukać sieć po słowach „andropauza”, „testosteron”, „męska menopauza”, „terapia zastępcza hormonami” oraz „impotencja”.

Innym faktem, o którym należy pamiętać, jest to, że poziom testosteronu, który pozwala mężczyźnie normalnie funkcjonować, różnicuje się w zależności od przypadku. Normalny poziom to:

Testosteron: 13 – 40 nmol/l lub 370-1100 ng/dl
Estradiol: 55-165 pmol/l lub 10-30 ng/dl.

Liczby te reprezentują dość szeroki zakres „normy”, w związku z tym powiązanie stanu hormonalnego mężczyzny z całkowitym poziomem hormonu we krwi niekoniecznie prowadzi do właściwych wniosków i rozwiązania problemu. Innymi słowy, lekarze muszą podejmować decyzję w zależności od indywidualnego przypadku.

Warto też pamiętać, że nie zawsze impotencja jest powodem niskiego poziomu hormonów we krwi, o czym poniżej.

Problem terapii zastępczej dla mężczyzn z nikim poziomem testosteronu jest bardzo złożony i niezbędna jest pomoc eksperta. Jest wiele sposobów podawania testosteronu: zastrzyki, kremy, implanty, preparaty doustne, a także najnowsze – żele i plastry na skórę. W przeszłości kontrowersyjne było przepisywanie doustnych preparatów, być może nawet odbiło się w pewnym stopniu negatywnie na tej gałęzi medycyny. Jednakże obecne preparaty są bezpieczne i nie mają negatywnego wpływu na wątrobę.

Są dwa główne związki preparatów doustnych: testosterone undecanoate (nazwy firmowe: Restandol, Andtriol) oraz łagodny androgen o nazwie mesterolon (nazwa firmowa: Proviron). Jest to łagodna terapia, dlatego mogą być przepisywane na początku. Jak skuteczne są te leki? Ogólna opinia głosi, że skuteczność jest różna, a powód leży w tempie przetwarzania hormonów przez wątrobę. Undecanoate zależy od tempa wchłaniania go przez ciało poprzez przetrawione tłuszcze, które przekazywane są do układu limfatycznego. Jeśli go bierzesz, na pewno poczujesz jego działanie w postaci myśli o seksie i często erekcji, ale również poczujesz, jak szybko efekty znikają po kilku godzinach. Jest on usuwany z ciała bardzo szybko, co oznacza, że konieczne są kolejne dawki w ciągu dnia, co może być niedogodne, ponieważ leki te są drogie, a czasem również szkodzą na żołądek.

Kolejnym krokiem w terapii są zastrzyki z estrami testosteronu na bazie tłuszczu o długotrwałym działaniu (1-3 tygodni), które przyjmuje się domięśniowo w pośladek. Dostępne są różne dawki o różnym okresie działania, ale wszystkie działają na tej samej zasadzie – po wstrzyknięciu są przetwarzane w testosteron. Problemem jest tutaj fakt, że każdy zastrzyk wywołuje niezwykle wysoki poziom testosteronu, który ma natychmiastowy, pozytywny efekt na energię pacjenta, jego nastrój, popęd, ale w miarę upływu czasu mogą one spać poniżej normy, a pacjent będzie cierpiał przez kilka dni do kolejnego zastrzyku z powodu nadwrażliwości, huśtawek nastroju i niskiego libido.

Terapia ta ma jednak pewne plusy, a mianowicie to, że jest niedroga, można ją prowadzić samemu i jest skuteczna. Jeden z mężczyzn ją stosujących powiedział mi, że czuł się w wieku 56 lat seksowniejszy niż w wieku lat 18 i mógł uprawiać seks tak często, jak tylko chciał. Inni mężczyźni donosili, że potrafią przezwyciężyć gorsze dni wstrzykując sobie niewielkie dawki z większą regularnością, powiedzmy raz w tygodniu zamiast raz na dwa tygodnie. Dowody wydają się świadczyć na korzyść tej terapii, która przy pewnej wprawie i pomocnym lekarzu może być wysoce skuteczna.

Sądzę, że terapia testosteronem rzadko jest idealnym rozwiązaniem dla problemów, które ma wyleczyć ze względu na ogromną złożoność ludzkiego systemu hormonalnego. Po pierwsze, testosteron dostarczany sztucznie wyłączy produkcję hormonów stymulujących jądra – LH i FSH, które wydziela przysadka mózgowa. Konsekwencją może być zaprzestanie produkcji spermy (jest to w pełni odwracalne), a jądra mogą się nieco skurczyć.

Jeden mężczyzna powiedział mi kiedyś, że skurczenie się jąder było dla niego najtrudniejsze do zaakceptowania ze wszystkich zmian hormonalnych, jakie przechodził.

Obecnie przygotowuje się nowe preparaty do terapii zastępczej, jak np. testosterone cyclodextrin oraz testosterone buciclate. Są to estry o dłuższym okresie oddziaływania. Badano także możliwość wstrzykiwania cząsteczek czystego testosteronu, ale zarzucono te badania. Celem każdej terapii jest zastąpienie hormonu w sposób najstabilniejszy, bez efektu w postaci huśtawek nastroju czy zmian libido. Te nowe związki mogą zaoferować dłuższy czas pomiędzy kolejnymi zastrzykami, co na pewno zachęci pacjentów.

Implanty podskórne, zawierające skrystalizowany testosteron dają pewność, długie przerwy pomiędzy kolejnym leczeniem (do 6 miesięcy), stały poziom hormonów oraz przywrócenie normalnych nastrojów, libido, poziomu energii i motywacji. Oczywiście, pojawia się tutaj pytanie, czy ta metoda na pewno jest aż tak dobra?

Implanty są dostępne w dwóch rozmiarach: 100 mg i 200 mg. Wszczepia się od 4 do 10 takich implantów pod znieczuleniem miejscowym w gabinecie lekarskim do tkanki tłuszczowej tuż ponad pośladkami. Rana goi się szybko, towarzyszy temu minimalny czasowy dyskomfort. Testosteron wycieka do płynu międzykomórkowego ze stałą częstotliwością. Implant 200 mg wypuszcza około 1,3 mg testosteronu dziennie, przy czym zdrowy, młody mężczyzna produkuje w jądrach około 6-7 mg dziennie. Około 6 implantów trzeba byłoby wszczepić, aby zapewnić fizjologiczną dawkę, ale zależy to od pacjenta. Implanty mają niewiele efektów ubocznych i generalnie są dobrze tolerowane. Czasem jeden lub więcej potrafi przemieścić się do miejsca nacięcia i wydostać z ciała, ale zdarza się to bardzo rzadko. Jest to pewna metoda dla tych, którym nie odpowiadają zastrzyki.

Ma ona jednak swoje wady. Po pierwsze, niewielu lekarzy wszczepia takie implanty, a nie są one tanie (jeśli nie są refundowane). Są tańsze od preparatów doustnych i mają podobną cenę do zastrzyków. Po drugie, sam korzystałem z tej metody przez pewien okres i uważam, że zabieg ich wszczepiania jest dość traumatyczny dla ciała. Chyba lepsze są zastrzyki, zwłaszcza jeśli wypracuje się częstotliwość dogodną dla siebie.

Jedna z najnowszych metod terapii zastępczej to plastry. Książka „Testosteron” (zobacz poniżej) zapewnia więcej informacji na ich temat. Są one dostępne w dwóch rozmiarach i zapewniają 2,5 lub 5 mg testosteronu na dobę. W książce autorzy twierdzą, że plastry skutecznie podnoszą poziom testosteronu w organizmie do poziomu normalnego (60% w ciągu pierwszych 12 godzin, 40% w kolejnych 12 godzinach). Obserwują oni również, że imitują one naturalny cykl produkcji testosteronu w ciele mężczyzny, który jest najwyższy w godzinach porannych. Plastry są efektywniejsze w utrzymywaniu normalnego poziomu estradiolu w porównaniu do zastrzyków (str. 401), co może mieć duże znaczenie w przypadku leczenia mężczyzn z dużą wrażliwością na estradiol lub wysokim wskaźnikiem przekształcania. Autorzy obserwują, że plastry naskórne są równie skuteczne co zastrzyki (i tabletki) w przywracaniu erekcji oraz twierdzą, że „te badania są zgodne z innymi, które dowodzą, że terapia androgenami przywraca erekcje”. (str. 405) Jednak gdy ja próbowałem ich używać, pozostawiały rany i stany zapalne na skórze.

Dr Carruthers pisze o nowej substancji, którą nanosi się na skórę moszny, która jest o wiele bardziej podatna na testosteron, niż w innych miejscach na ciele, ponoć ta metoda cieszy się wielkim powodzeniem.

Jeszcze inną metodą jest podawanie ludzkiej gonadotropiny – hormonu, który stymuluje jądra do produkcji testosteronu i plemników. Zażywający ją mężczyzna może osiągnąć wzrost produkcji własnego testosteronu oraz normalny poziom seksualnego pobudzenia i erekcji.

Bez względu na metodę, terapia androgenami odnawia funkcje seksualne i libido, a także eliminuje uderzenia gorąca, impotencje i depresję. Ostateczny wybór terapii może zależeć od tego, co jest dostępne w twojej okolicy, jak również od podejścia lekarza.

Viagra, impotencja i zastępcza terapia hormonalna

Viagra może być bardzo skuteczna w przypadku zaburzeń erekcji. Nie zwiększa ona popędu – musisz posiadać funkcjonujące libido – ale na pewno pomaga zachować twardą erekcję. Zestawienie Viagry i terapii testosteronem jest często stosowane przez lekarzy w leczeniu dysfunkcji seksualnych. Więcej na ten temat możesz przeczytać pod linkiem do Gold Cross Medical Center poniżej.

Prostata i zastępcza terapia hormonalna

Wraz z upływem wieku prostata powiększa się, powodując wiele „męskich problemów”, zwłaszcza trudności z oddawaniem moczu czy potrzeby częstszych wizyt w toalecie. W zależności od tego, czy prostata rośnie łagodnie, czy też złośliwie, wykonuje się testy na antygen PSA, które pomagają postawić diagnozę na temat jej zdrowia. Badanie per rectum, przeprowadzane przez lekarza, również pomaga poznać stan prostaty, choć nie jest zbyt przyjemne dla pacjenta. (Na szczęście obecnie wykonuje się skan ultrasonograficzny, który oszczędza pacjentom konieczności badania przez odbyt.) Niektórzy lekarze sugerują, że wysoki poziom testosteronu jest czynnikiem, wpływającym na rozwój nowotworu prostaty.

W swojej książce, Eugene Shippen odnosi się do wyników różnorodnych badań, które wykazały brak jakichkolwiek związków pomiędzy poziomem testosteronu a rozwojem nowotworu prostaty czy wzrostem poziomu PSA. Co ciekawe, autor podkreśla, że istnieje uderzający związek pomiędzy poziomem estrogenu we krwi mężczyzny oraz ryzykiem nowotworu prostaty. Odwracając powszechnie przyjętą perspektywę, Shippen przekonująco argumentuje, że terapia testosteronem może faktycznie powstrzymać rozwój chorób prostaty. Wskazuje również, że doświadczenie lekarzy, którzy zapisują terapię zastępczą hormonami jest wielce dwuznaczne – choroby prostaty są rzadsze u pacjentów stosujących terapię hormonalną. To potężny argument i choć nie stoją za nim silne dowody, wydaje mi się wielce prawdopodobne, że testosteron nie zwiększa ryzyka chorób prostaty – jeśli już to je hamuje.

Impotencja – jeden z jej powodów i jak mogą pomóc hormony

Około 3% mężczyzn około 40-tki może cierpieć na impotencję. To szokujące dane, a wraz z upływem wieku liczba ta się zwiększa i już ponad 40% mężczyzn przed 70 rokiem życia cierpi na tę przypadłość. Dlaczego tak jest? Aby zrozumieć jeden z powodów, musimy przyjrzeć się bliżej mechanizmowi erekcji.

Dr Eugene Shipman opisuje ten problem bardziej szczegółowo. Podsumowując: dwie grupy mięśni rozciągają się pomiędzy dwiema kośćmi, na których siedzimy, aby wesprzeć i podtrzymać podstawę penisa. Włókna pierwszej grupy mięśni, zwanych kulszowymi, otaczają główne jamy penisa, ciała jamiste i ich podstawę, będąc odpowiedzialne za rozszerzanie się tętnic oraz skurcze żył podczas erekcji, dzięki czemu krew nie może odpłynąć z penisa. We wzwiedzionym penisie znajduje się osiem razy więcej krwi niż w penisie w stanie spoczynki. Inne mięśnie penisa, zwane opuszkowymi, powodują rozszerzanie się ciałek żołędzi, a także pozwalają na skurcze penisa i odpowiadają za siłę wytrysku i przyjemność, jaka mu towarzyszy. Wszystkie mięśnie i zakończenia nerwowe w rejonie genitaliów mają znacznie więcej receptorów testosteronu niż w innych rejonach ciała. Nie jest to przypadek.

Shippen podkreśla, że testosteron utrzymuje w dobrej formie najważniejsze mięśnie stref intymnych mężczyzny. Bez oddziaływania hormonów mięśnie flaczeją, a podtrzymywanie erekcji staje się niemożliwe. Co gorsza, zmniejszenie się napięcia mięśni kulszowych skutkuje odpływem krwi z penisa, co ma wiadomy dla każdego mężczyzny efekt.

Shippen twierdzi, że terapia hormonalna w przypadku zaburzeń erekcji jest skuteczna w większości przypadków, choć autor przyznaje, że nie u każdego pacjenta następuje przywrócenie erekcji. Autor wskazuje, że wiele czynników może uszkodzić system krążenia penisa: picie alkoholu, palenie, złogi tłuszczu w tętnicach, a działanie wielu leków może uszkodzić tętnice i żyły penisa. Jednym z testów, mających to zweryfikować, jest pomiar ciśnienia krwi. Jeśli ciśnienie krwi w penisie nie jest takie samo, jak w ramieniu, mogło nastąpić trwałe uszkodzenie systemu naczyń krwionośnych penisa, co oznacza, że nie można przywrócić funkcji seksualnych. Shippen wskazuje również, że estrogen, czy konkretniej – estradiol może mieć szkodliwe działanie na receptory testosteronu w strefie genitaliów, jak również wszędzie indziej w ciele mężczyzny. Autor zaznacza również, że przywrócenie funkcji seksualnych może potrwać jakiś czas, ponieważ mięśnie i nerwy potrzebują czasu, by móc się zregenerować do stanu pełnej formy. Może to potrwać nawet rok, ale większość pacjentów autora powróciła po tym okresie do sprawności seksualnej.

Mogłeś słyszeć również o ćwiczeniach mięśni Kegla, które zaleca się kobietom, cierpiącym na osłabienie mięśni zwieraczy pęcherza lub odbytu. Mężczyźni również posiadają te mięśnie, a dzięki ich regularnym ćwiczeniom mogą poprawić swoje funkcje seksualne. Celem mięśni Kegla jest wzmocnienie całego systemu seksualnego, nie tylko penisa, więc działają w pełni efektywnie i zapewniają maksimum przyjemności.

Jeśli jesteś zainteresowany zastępczą terapią hormonalną, zacznij od poczytania na ten temat (zobacz książki polecane poniżej). Może również odwiedzić stronę Gold Cross Medical, aby ocenić, czy jesteś odpowiednim kandydatem do takiej terapii.

Naturalne sposoby radzenia sobie z utratą testosteronu

Andropauza, którą wywołuje spadek poziomu testosteronu w organizmie wraz z dramatycznym wzrostem poziomu estradiolu w wieku średnim, może mieć ogromny wpływ na samopoczucie mężczyzny. Zostało to opisane w innym miejscu na stronie.

Obniżony poziom testosteronu można leczyć podawaniem tego hormonu sztucznie, ale wysoki poziom estradiolu to już większe wyzwanie.

Jest wiele sposobów, które pomogą zmienić profil hormonalny mężczyzny, a które mogą zmniejszyć lub odwrócić symptomy andropauzy, zwłaszcza jeśli chcesz zrównoważyć poziom testosteronu i estradiolu w organizmie.

Wiele badań wykazało, że terapia zastępcza testosteronem może odwrócić symptomy andropauzy, ale wielu mężczyzn nie chce jej poddawać dopóki nie stanie się ona bardziej powszechną metodą leczenia mężczyzn w średnim wieku.

Jeśli chcesz optymizować poziom testosteronu pomiędzy 40 a 50 rokiem życia oraz cieszyć się dobrą formą fizyczną i emocjonalną, oto kilka sugestii:

1. Ćwiczenia fizyczne pomagają zwiększyć poziom testosteronu.

Wiele badań dowodzi, że regularna, intensywna aktywność fizyczna może pomóc utrzymać testosteron na optymalnym poziomie dla jego wieku i stanu zdrowia. Przykładowo, w 1999 roku jedno z badań dowiodło, że trening sportowy w każdym wieku wpływa na podniesienie się poziomu testosteronu: mężczyźni doświadczali statystycznie znaczącego wzrostu testosteronu po ćwiczeniach. Badania przeprowadzone w 2001 roku również wykazały, że trening siłowy w średnim wieku (między 40 a 50 rokiem życia) zwiększał poziom wolnego testosteronu.

2. Białko wiążące testosteron – SHBG pomaga utrzymać optymalny poziom testosteronu w organizmie.

Jedzenie wystarczającej ilości protein pomaga utrzymać zarówno poziom masy mięśniowej, jak i poziom SHBG. W 2000 r. jedno z badań wykazało, że dieta uboga w proteiny u mężczyzn w wieku 40-70 lat prowadzi do wzrostu poziomu SHBG i spadku poziomu dostępności testosteronu. Jak pewnie wiesz, spadek poziomu testosteronu może wywołać spadek funkcji seksualnych, podobnie jak spadek masy mięśniowej oraz ilości czerwonych krwinek, a także wpłynąć negatywnie na gęstość kości.

3. Soja i kwasy tłuszczowe pochodzące z ryb pomagają utrzymywać pod kontrolą poziom estradiolu i SHBG

Mężczyźni w wieku średnim często doświadczają niezdrowego wzrostu poziomu SHBG i estradiolu, który powoduje aktywność aromatazy – enzymu, który przekształca testosteron w estradiol. Dwa niedawno przeprowadzone w Japonii badania wykazują, że pomaga jedzenie soi, być może dlatego, że soja hamuje działanie aromatazy. Inne badania japońskie wykazały, że kwasy tłuszczowe pochodzenia rybnego – EPA i DHA obniżają poziom SHBG u mężczyzn w wieku średnim i starszych.

4. Indole-3-carbinol pomaga chronić przed wysokim poziomem estradiolu i prawdopodobnie również przed rakiem prostaty.

Indole-3-carbinol (I3C), który znajduje się w warzywach, takich jak brukselka, brokuły i kapusta, może być też przyjmowany jako suplement, może być bardzo pomocny w przypadku mężczyzn. Redukuje on poziom estrogenu oraz zmniejsza ryzyko raka prostaty. Zwiększenie poziomu Indole-3-carbinolu powoduje również wzrost poziomu 2-hydroksyestronu to 16-alfa-hydroksyestronu, co oznacza wzrost dobrego estrogenu i obniżenie poziomu złego. Może być to czynnik determinujący czy mężczyzna będzie w grupie ryzyka zachorowania na nowotwór prostaty i obniżać prawdopodobieństwo zachorowania.

5. Cynk jest istotny w utrzymaniu optymalnego poziomu produkcji testosteronu.

Każdy mężczyzna, który ma problemy z poziomem testosteronu, powinien zażywać suplementy z cynkiem. Minerał ten odgrywa istotną role w każdym aspekcie męskiego metabolizmu. Ma on wpływ na ruchliwość plemników, tworzenie się plemników i produkcję testosteronu. Niepłodni mężczyźni, którym podaje się 60 mg cynku przez 45-50 dni wykazują niezwykły wzrost poziomu testosteronu oraz plemników o 250% – od 8 do 20 milionów.

6. Chryzyna jest naturalnym inhibitorem aromatazy.

Bioflawonoid zwany chryzyną, będący tematem niedawnych dyskusji w Internecie, jest prawdopodobnie inhibitorem aromatazy. Znalazł uznanie wśród fanatyków kulturystyki, którzy zażywają ją, aby zwiększyć poziom testosteronu (dzięki niej mniej testosteronu jest przekształcanych w estradiol). Jest ona jednak słabo absorbowalna i nie przynosi efektów, jakich oczekiwano. Niektóre badania wykazały, że w połączeniu z piperyną, chryzyna wykazuje obniżenie poziomu estradiolu i wzrost poziomu testosteronu w ciągu 30 dni.

Jedno z badań, którego wyniki publikuje Journal of Molecular Biology, dowodzi, że chryzyna, podobnie jak 10 innych flawonoidów testowano razem z lekiem hamującym działanie aromatazy. Chryzyna okazała się być najpotężniejszym inhibitorem aromatazy. Nie jest ona jednak opatentowanym lekiem, więc prawdopodobnie nie dorówna popularnością lekowi o nazwie Arimidex®.

Jeśli wolisz stosować naturalne substancje, zamiast przekonywać swojego lekarza, by przepisał ci niezatwierdzone leki, poniżej znajdziesz kilka dobrych alternatyw. (Arimidex® jest stosowany u pacjentek z nowotworem piersi, jego zadaniem jest hamowanie aromatazy testosteronu w estrogen.)

7. Korzenie pokrzywy produkują więcej wolnego testosteronu, uwalniając testosteron związany.

Testosteron związany z globuliną jest niedostępny dla receptorów testosteronu w komórkach i nie wpływa na popęd seksualny czy libido. Gdy testosteron wiąże się z SHBG, traci swoją biochemiczną aktywność i nie jest już pożądaną postacią hormonu, czyli wolnym testosteronem. Wraz z upływem wieku zdolność SHBG do wiązania testosteronu wzrasta o ok. 40%, co wpływa na spadek libido i inne symptomy andropauzy.

Niektóre badania wykazują, że spadek zainteresowania seksem wraz z upływem lat ma związek ze wzrostem właściwości wiążących SHBG. To wyjaśnia nieprawidłowe stwierdzenia, że niektórzy mężczyźni na terapii zastępczej testosteronem nie zauważają zwiększenia popędu seksualnego czy złagodzenia innych symptomów andropauzy. Sztucznie podawany testosteron związany przez SHBG nie jest dostępny dla receptorów, gdzie mógłby zwiększyć libido. Aczkolwiek niektóre składniki korzenia pokrzywy wiążą się chętniej z SHBG, dzięki czemu wzrasta aktywnie poziom wolnego testosteronu.

8. Badania z użyciem odżywek.

Life Extension Foundation jest sponsorem badań nad efektami zażywania określonych suplementów na wolny testosteron, estrogen, SHBG itd. Jest to również producent Super MiraForte, opartego na ustaleniach badań, składającego się z chryzyny, piperyny, korzenia pokrzywy, muira puama i innych składników o silnym działaniu przeciwko oznakom starzenia oraz zwiększaniu wolnego testosteronu i zmniejszaniu działania estradiolu u starzejących się mężczyzn. Jest to produkt przeznaczony dla mężczyzn, którzy chcą uniknąć leków podnoszących poziom testosteronu czy zmniejszających poziom estrogenu czy estradiolu. Informacje można uzyskać na www.lef.org/test.

Terapia zastępcza testosteronem
Na tej stronie przyglądamy się różnym metodom leczenia, które mogą pomóc w przezwyciężeniu andropauzy.
Journal of Nutrition, kwiecień 1996 126(4): 842-8

Badania mające wykazać istotną rolę cynku w metabolizmie hormonów w męskim organizmie przeprowadzano pod wpływem badań nad wpływem niedoborów cynku w metabolizmie androgenów w wątrobie i aromatyzacji androgenów i estradiolu, a także poziomów męskich hormonów reprodukcyjnych u szczurów. Szczury podzielono na dwie grupy, jednej zapewniono optymalną dietę, drugiej zaś dietę z niedoborem cynku. Przemiana testosteronu w jego bardziej aktywną postać – dihydrotestostern w wątrobie była znacząco niższa, ale przemiana testosteronu w estradiol była znacznie wyższa w grupie na diecie z niedoborem cynku. Szczury z niedoborem cynku wykazywały raczej niski poziom LH, estradiolu oraz testosteronu, nie było zaś różnicy w poziomach FSH pomiędzy obiema grupami.

Analiza tkanki receptorów wykazała znacznie wyższy poziom receptorów wiążących estradiolu w grupie z niedoborem cynku, a także niższy poziom receptorów wiążących androgenu (testosteronu). Nie było znaczących różnic w poziomie receptorów w wątrobie u obu grup. Dowodzi to, że niedobór cynku powoduje redukcję poziomu LH i testosteronu, a także zmiany w metabolizmie sterydów w wątrobie, co w efekcie powoduje modyfikację poziomu receptorów hormonów związanych z seksem, wywierając wpływ na zaburzenia funkcjonowania męskiego układu rozrodczego.

Testosteron – najpotężniejszy męski steryd anaboliczny, produkowany w naszych ciałach, jest blisko powiązany z cynkiem. Wiele jeszcze musimy zrozumieć, ale cynk na poziomie tkankowo-komórkowym może kontrolować metabolizm testosteronu. Cynk również ogrywa znaczną rolę w metabolizmie testosteronu w prostacie, gdzie znajduje się wysokie stężenie tego minerału.

Cynk ma znaczny wpływ na potencje i popęd seksualny mężczyzny. Nawet niewielki niedobór tego minerału może powodować regresję jąder, a łagodny niedobór wiąże się z niewielką ilością plemników. (Cynk jest przydatny w zapobieganiu ale również w skutecznym leczeniu niepłodności i niskiej zawartości plemników w spermie.) Niski poziom cynku prowadzi do spadku popędu, a także spadku apetytu i problemów emocjonalnych. Badania wykazały, że zażywanie cynku może zwiększyć poziom testosteronu i FSH u mężczyzn z łagodnymi niedoborami. Jest to istotne, ponieważ większość ludzi cierpi na niedobory cynku w organizmie.

Mężczyźni z łagodnymi niedoborami cynku dzięki jego zażywaniu cynku szybko uzupełnią niedobory testosteronu. Cynk może być najpotężniejszym naturalnym „suplementem” anabolików, a współczesna dieta jest wyjątkowo uboga w cynk. Cynk jest niemal nieobecny w produktach rolnych, a posiłki, które spożywamy, nie dostarczają go nam w ilościach wystarczających. Właściwym rodzajem suplementacji jest zażywanie pikolinianu cynku.

Czy artykuł jest przydatny?
Wystaw swoją ocenę:
(72 głosów, średnia: 4,47 z 5)

Zobacz podobne tematy:

  1. Testosteron
  2. Mokre sny
  3. Popęd seksualny
  4. Libido
  5. Męskie dysfunkcje seksualne

2 odpowiedzi do “Andropauza i kryzys wieku średniego”

  1. borys Says:

    Witam, bardzo ciekawy artykuł. Wyjaśnił mi wiele wątpliwości. Mam prośbę do autora aby podał linki o których pisze i bibliografię ponieważ interesuję się tym tematem i chciałbym zdobyć dodatkowe informacje.

  2. inka Says:

    Czy bujne życie seksualne może przyspieszyć problem ze wzwodem po 55-tym roku życia,mimo ciągłym zainteresowaniem płcią przeciwną?

Dodaj odpowiedź